Obalamy mity na temat perfum

kobieta używająca perfum i innych kosmetyków

Perfumy od stuleci stanowią jedne z najważniejszych i najbardziej luksusowych kosmetyków. Kojarzą się nam z ekskluzywnością, sukcesem, bogactwem. Szczególnie te dobre, z najwyższej półki, markowe. Wokół perfum urosło sporo mitów, które my w dzisiejszym artykule postaramy się obalić.

Nie da się ukryć, że perfumy to produkt, który wzbudza niemałe emocje. Pod wpływem zapachu jesteśmy w stanie oczarować innych ludzi. Drogie perfumy od zawsze kojarzą się z dobrobytem, luksusem oraz bogactwem i wysoką pozycją społeczną. Wcześniej traktowane jako element dbania o podstawową higienę najwyższych warstw społecznych, dziś jako przyjemny dodatek, który pozwoli każdemu czuć się wyjątkowo.

Jak jednak w kosmetycznym świecie często bywa – również wokół perfum narosło sporo mitów, które warto rozwiać. Oto dwa z nich:

 perfumy kwiatowe

Perfumy najlepiej kupować wieczorem

Ten mit wyrósł z przekonania, że wieczorem lepiej odczuwamy zapachy, ponieważ nasz węch jest po całym dniu wyczulony na nowe. To oczywiście bzdura. To właśnie rano najlepiej jest udać się do drogerii czy perfumerii celem wybrania nowego zapachu. Wówczas nasz nos nie jest jeszcze zmęczony całodniowym działaniem i może bez problemu poznać nowe zapachy. Pamiętaj, by tego dnia nie używać rano żadnych perfum w domu, ani – będąc w perfumerii – nie próbować więcej niż trzech różnych perfum. Większej ilości nasz nos i tak „nie przyswoi”.

perfumy w małej szklanej buteleczceJeśli chcemy, żeby perfumy pachniały dłużej, musimy użyć ich więcej!

To absolutna nieprawda! Nic nie da to, że wylejemy na siebie cały wagon perfum, jeśli są one słabe i nietrwałe. Po kilku godzinach i tak przestaną pachnieć. Na to wszystko ma wpływ przede wszystkim trwałość oraz składniki, które ją zapewniają. Lepiej więc zainwestować raz w porządne perfumy, które wystarczą nam na dłużej i będą się dłużej utrzymywały na skórze, niż na kiepskiej jakości zapachy, które nie gwarantują trwałości. Przez zbyt dużą ilość perfum na ciele możemy nie tylko zdenerwować innych (np. naszą rodzinę czy współpracowników w biurze), ale również narazić się na zmiany skórne – wysuszenia i przebarwienia, jeśli wyjdziemy z perfumami na słońce.